Suntago Water World
Bardzo duży kryty park wodny pod szklanymi kopułami pod Mszczonowem, z tropikalną temperaturą utrzymywaną cały rok.
Suntago otwarto w 2020 roku na polach pod Mszczonowem i reklamuje się je jako największy kryty park wodny w Europie - tytuł zależny od tego, co się mierzy, bo niemieckie Tropical Islands roszczą go sobie według innych liczeń - zbudowany jako skupisko szklanych kopuł utrzymywanych przez cały rok w tropikalnej temperaturze i wilgotności. Dzieli się na trzy części: strefę zjeżdżalni i fal dla rodzin, spokojniejszą strefę laguny wypełnionej palmami oraz sekcję saun i relaksu tylko dla dorosłych, z własnymi basenami. Zjeżdżalni jest ponad trzydzieści, część na tyle duża, że wymaga systemu kolejkowego, a do tego baseny zewnętrzne czynne także zimą. Atrakcyjność jest prosta: pływanie w dwudziestu dziewięciu stopniach z palmami nad głową, kiedy na zewnątrz jest mróz.
Co naprawdę zobaczysz
- Wieża zjeżdżalni - główne skupisko dużych zjeżdżalni, w tym pontonowych i zamkniętych z ostrym zjazdem.
- Strefa laguny - ciepłe baseny wśród nasadzonych palm pod kopułą, najspokojniejsza część kompleksu.
- Sekcja saun - strefa tylko dla dorosłych z wyborem saun i spokojniejszą wodą, w osobnej cenie.
- Baseny zewnętrzne - podgrzewana woda pod gołym niebem, czynna cały rok, także w śniegu.
Kiedy jechać
Zimowe weekendy są zdecydowanie najbardziej oblegane, bo to tu jedzie Warszawa przy złej pogodzie, a szczyt przypada na ferie w styczniu i lutym. Poranki w dni powszednie są dużo spokojniejsze. Bilety sprzedaje się na wyznaczone bloki godzinowe i na całe dni, więc zdecyduj wcześniej, ile chcesz, i rezerwuj przez internet, bo przy pełnym obłożeniu można nie wejść z ulicy.
Szczere oczekiwania
Jak na polskie warunki jest drogo, a dodatki szybko się sumują, bo strefa saun, szafki, jedzenie i napoje są doliczane do opaski, nad którą łatwo stracić kontrolę. W dni z dużym ruchem do popularnych zjeżdżalni stoją długie kolejki, a baseny są zatłoczone i głośne. Upał i wilgoć szybko męczą, a realnego sposobu, żeby dojechać tu bez samochodu, nie ma.
W okolicy
Mszczonów ma mniejszy kompleks basenów termalnych, a Warszawa leży jakąś godzinę na północny wschód drogą.
Godziny otwarcia, ceny biletów i sezonowe zamknięcia się zmieniają - sprawdź u źródła przed wyjazdem: strona oficjalna.