Chleb prądnicki
Ciemny bochen żytni ważący nawet czternaście kilogramów, wypiekany w Krakowie od piętnastego wieku.
Chleb prądnicki nosi nazwę od Prądnika, wtedy wsi pod Krakowem, a dziś dzielnicy, gdzie wypiekano go dla miasta od piętnastego wieku - wieś należała do biskupów krakowskich, a tamtejsi piekarze zaopatrywali miasto, a sam bochen odnotowano w dokumentach cechowych i w rachunkach królewskich. To chleb żytni na zakwasie z dodatkiem gotowanych i rozgniecionych ziemniaków, wypiekany w bardzo dużych bochnach - tradycyjnie nawet czternastokilogramowych, choć te sprzedawane dziś ważą zwykle kilka kilogramów - co daje mu wyjątkowo długą trwałość, w niektórych relacjach kilka tygodni, oraz gęsty ciemny miękisz z grubą skórką. Ma unijne chronione oznaczenie geograficzne. Nie sprzedaje się go w każdej piekarni: robi go garstka krakowskich piekarzy, a targ Stary Kleparz to pewne miejsce, żeby go szukać. Sprzedawany na wagę, krojony z bochna.
Co naprawdę zobaczysz
- Bardzo duże bochny - tradycyjnie nawet czternaście kilogramów, krojone i sprzedawane na wagę.
- Żyto z rozgniecionym ziemniakiem - dodatek, który daje gęsty wilgotny miękisz.
- Trwałość tygodniami - praktyczny powód, dla którego bochen robiono tej wielkości.
- Chroniona nazwa - unijne oznaczenie geograficzne związane z Krakowem.
Kiedy jechać
Cały rok. Godzina.
Szczere oczekiwania
Robi go niewiele piekarni i nie ma go w supermarketach - targ Stary Kleparz to pewne źródło. Jest gęsty i kwaśny, a nie lekki. Kupowanie całego bochna jest niepraktyczne; poproś o krojony kawałek.
W okolicy
Targ Stary Kleparz leży tuż na północ od krakowskiej starówki.
Godziny otwarcia, ceny biletów i sezonowe zamknięcia się zmieniają - sprawdź u źródła przed wyjazdem: strona oficjalna.