Mikołajki
Małe miasto nad jeziorem zwane mazurską Wenecją od swoich marin, z legendą o wielkiej rybie na łańcuchu.
Mikołajki leżą na przesmyku między jeziorami Mikołajskim a Tałty, z promenadą, kładką nad wodą i marinami wzdłuż obu brzegów, i latem są najbardziej ruchliwym miastem wypoczynkowym na Mazurach - przydomek mazurska Wenecja dotyczy łodzi, a nie jakiegokolwiek podobieństwa architektonicznego. Jego godłem jest Król Sielaw: legenda mówi, że olbrzymia ryba niszczyła kiedyś miejscowe sieci, dopóki rybacy jej nie złapali i nie wypuścili pod warunkiem, że na zawsze będzie zaganiać ławice w ich sieci, przykuwając ją pod mostem; małą figurką oznaczono to miejsce. Jezioro Śniardwy, największe w Polsce, o powierzchni ponad stu kilometrów kwadratowych, leży krótki rejs na wschód i jest płytkie oraz niebezpieczne przy wietrze. Łuknajno, rezerwat łabędzi, jest kilka kilometrów dalej. Samo miasto jest małe, z jedną główną ulicą i mnóstwem lodów.
Co naprawdę zobaczysz
- Mariny wzdłuż przesmyku - między jeziorami Mikołajskim a Tałty.
- Król Sielaw - legenda o przykutej rybie oznaczona przy moście.
- Pobliskie Śniardwy - największe jezioro w Polsce, płytkie i przy wietrze niespokojne.
- Miasto promenady - jedna główna ulica i nabrzeże.
Kiedy jechać
Maj-wrzesień. Dzień.
Szczere oczekiwania
Szczyt lata jest bardzo zatłoczony, a ceny ostro rosną. Miasto jest małe - to raczej baza niż cel podróży. Śniardwy przy wietrze są naprawdę niebezpieczne dla małych łodzi. Poza sezonem większość się zamyka.
W okolicy
Jezioro Łuknajno i jego łabędzie leżą na wschód; Giżycko na północ.
Godziny otwarcia, ceny biletów i sezonowe zamknięcia się zmieniają - sprawdź u źródła przed wyjazdem: strona oficjalna.