Rezerwat Sine Wiry
Przełom, w którym Wetlinka płynie sinozielono po skalnych progach, z jeziorkiem osuwiskowym w lesie powyżej.
Sine Wiry to nazwa opisowa: Wetlinka wcina tu przełom w karpacki flisz, płynąc po i między nachylonymi progami skalnymi w ciągu głębi i małych bystrzy, a tam, gdzie woda jest głęboka i spokojna, bierze mocny sinozielony odcień od zawartości minerałów i od światła. Rezerwat obejmuje jakieś czterysta pięćdziesiąt hektarów przełomu i otaczającej go buczyny. Powyżej rzeki osuwisko z 1980 roku zatarasowało boczny potok i utworzyło Jeziorko Bobrowe, małe jezioro z zatopionymi drzewami, i to druga rzecz, do której warto dojść. Szlak biegnie starą drogą leśną wzdłuż rzeki, na większości długości łatwą, z brodami i wyrwami tam, gdzie woda zabrała odcinki - rzeka regularnie przekształca ścieżkę, a przebieg zmieniano już nieraz. Jest tu cicho nawet jak na bieszczadzkie standardy.
Co naprawdę zobaczysz
- Sinozielone głębie - Wetlinka po nachylonych progach skalnych w przełomie fliszowym.
- Jeziorko osuwiskowe z 1980 roku - Jeziorko Bobrowe z zatopionymi drzewami, powyżej rzeki.
- Ruchoma ścieżka - stara droga leśna wielokrotnie zabierana przez wodę i przekładana.
- Prawdziwa cisza - mało chodzona nawet jak na Bieszczady.
Kiedy jechać
Maj-październik; niska woda dla głębi. Pół dnia.
Szczere oczekiwania
Rzeka wypłukuje odcinki ścieżki, a przebieg się zmienia - sprawdź na miejscu. Brody są nie do przejścia po ulewnym deszczu. Nie ma tu żadnego zaplecza. Kleszcze są realnym problemem od wiosny do jesieni.
W okolicy
Jezioro Solińskie leży na zachód; bieszczadzkie połoniny na wschód.
Godziny otwarcia, ceny biletów i sezonowe zamknięcia się zmieniają - sprawdź u źródła przed wyjazdem: strona oficjalna.