Kraina Wygasłych Wulkanów
Bazaltowe kominy i pozostałości law w Górach Kaczawskich, zerodowane wnętrza wulkanów, które przestały wybuchać miliony lat temu.
Góry Kaczawskie na zachód od Legnicy niosą pozostałości wulkanizmu kenozoicznego - erupcji z oligocenu i miocenu, których stożki zostały całkowicie zerodowane, zostawiając to, co było pod spodem: bazaltowe czopy stojące jako odosobnione stożkowate wzgórza, sille i ściany kamieniołomów pokazujące cios słupowy tam, gdzie lawa stygła i pękała w sześciokąty. Ostrzyca Proboszczowicka, licząca 501 metrów, jest najbardziej znanym czopem i za swój kształt bywa nazywana śląską Fudżi; Wilcza Góra przy Złotoryi ma kamieniołom z odsłoniętym wachlarzem słupów; podobnie Wielisławka. Obszar w 2024 roku uzyskał status Światowego Geoparku UNESCO. Wokół miejsc wulkanicznych okolica ma i inne rzeczy: złoto płukano i wydobywano w Złotoryi od średniowiecza, działa tam muzeum płukania złota i odbywają się mistrzostwa, są też bazaltowe jaskinie i stare kopalnie. Jest tu cicho, wiejsko, a potrzebny jest samochód i plan.
Co naprawdę zobaczysz
- Zerodowane wnętrza wulkanów - bazaltowe czopy stojące tam, gdzie stożki zniknęły całkowicie.
- Cios słupowy - sześciokątne słupy odsłonięte w ścianach kamieniołomu na Wilczej Górze.
- Ostrzyca - stożkowaty czop o wysokości 501 metrów zwany śląską Fudżi.
- Płukanie złota w Złotoryi - średniowieczne rzemiosło z muzeum i mistrzostwami.
Kiedy jechać
Kwiecień-październik. Dwa dni, samochodem.
Szczere oczekiwania
Miejsca są rozrzucone po wiejskim powiecie i trzeba między nimi jeździć. Mimo statusu geoparku objaśnienia są nierówne. Część kamieniołomów jest czynna albo ogrodzona. Komunikacja publiczna jest niewystarczająca.
W okolicy
Złotoryja i Jawor są miastami powiatowymi; Legnica leży na wschód.
Godziny otwarcia, ceny biletów i sezonowe zamknięcia się zmieniają - sprawdź u źródła przed wyjazdem: strona oficjalna.