Jeziorka Duszatyńskie
Dwa jeziorka utworzone przez osuwisko w 1907 roku, ukryte w buczynie na Chryszczatej, w jednym wciąż stoją zatopione drzewa.
W 1907 roku, po długotrwałych deszczach, duży fragment północnego stoku Chryszczatej się osunął, a rumowisko zatamowało dwa potoki, tworząc parę jeziorek na wysokości około 700 metrów w dzisiejszej gęstej buczynie - na tyle niedawno, że zdarzenie jest udokumentowane, i na tyle dawno, że las zamknął się nad blizną całkowicie. Górne jeziorko w dużej mierze zamuliło się i zamienia w torfowisko; dolne trzyma wodę, a w okresach suszy widać w nim stojące pnie drzew zatopionych przy jego powstaniu, i tego właśnie warto szukać. Są rezerwatem przyrody, a dojście prowadzi przez buczynę znakowanymi szlakami z Duszatyna, jakąś godzinę, w części Bieszczadów, która ma ułamek ruchu połonin na południowym wschodzie. Okolica to pierwszorzędna kraina dużych drapieżników - wilk, ryś i niedźwiedź są tu obecne, a spotkanie jest mało prawdopodobne, ale nie niemożliwe.
Co naprawdę zobaczysz
- Osuwisko z 1907 roku - dwa jeziorka zatamowane przez obryw stoku, udokumentowane i niedawne.
- Zatopione pnie - drzewa stojące w dolnym jeziorku, widoczne w okresach suszy.
- Zamulające się górne jeziorko - zamieniające się w torfowisko, gdy las się nad nim zamyka.
- Buk i drapieżniki - kraina wilka, rysia i niedźwiedzia z bardzo niewielką liczbą turystów.
Kiedy jechać
Maj-październik; okresy suszy dla pni. Pół dnia.
Szczere oczekiwania
Jeziorka są małe i łatwo rozczarowują - ciekawe jest to, jak powstały. Szlaki są błotniste i w ciepłych miesiącach pełne kleszczy oraz pijawek. Nie ma tu żadnej infrastruktury. Obecność niedźwiedzi jest realna; hałasuj na szlaku.
W okolicy
Komańcza leży na północny zachód; główne grzbiety Bieszczadów na południowy wschód.
Godziny otwarcia, ceny biletów i sezonowe zamknięcia się zmieniają - sprawdź u źródła przed wyjazdem: strona oficjalna.