Giewont
Góra, która z Zakopanego wygląda jak śpiący rycerz, z piętnastometrowym żelaznym krzyżem i problemem piorunowym.
Giewont ma 1894 metry i stoi wprost nad Zakopanem, a jego sylwetka z miasta czyta się jako leżąca postać - śpiący rycerz z legendy, który zbudzi się, gdy Polska będzie go potrzebować. Na szczycie stoi żelazny krzyż wysoki na jakieś piętnaście metrów, postawiony w 1901 roku na Rok Święty, i to jest powód zarówno pielgrzymkowego ruchu, jak i konkretnego zagrożenia: krzyż i szczytowa grań ściągają pioruny, a uderzenia zabijały i raniły ludzi na łańcuchach, najgłośniej w sierpniu 2019 roku, gdy burza zastała dużą liczbę turystów na odsłoniętym odcinku. Końcowe podejście prowadzi po skale z zamontowanymi łańcuchami i latem zamienia się w kolejkę, przy której ludzie mijają się w obu kierunkach na tych samych chwytach. To poważna góra przebrana za łatwą. Prognozę sprawdza się porządnie albo wcale.
Co naprawdę zobaczysz
- Leżąca sylwetka - śpiący rycerz widziany z Zakopanego poniżej.
- Piętnastometrowy krzyż - postawiony na szczycie w 1901 roku na Rok Święty.
- Odcinek z łańcuchami - zamontowane łańcuchy po skale, latem oblegane w obie strony.
- Realne ryzyko piorunów - uderzenia na odsłoniętej grani zabijały i raniły turystów.
Kiedy jechać
Czerwiec-wrzesień, z wczesnym startem i zejściem ze szczytu przed wczesnym popołudniem. Długi dzień.
Szczere oczekiwania
Pioruny na tym szczycie naprawdę i wielokrotnie zabijały - zawróć, jeśli prognoza mówi o burzach, a popołudniowe burze są latem częste. Przy łańcuchach robi się ciężka kolejka, a ludzie mijają się w obu kierunkach. Z Zakopanego to długie podejście. Warunki zimowe czynią z tego drogę taternicką.
W okolicy
Zakopane leży wprost poniżej; Hala Gąsienicowa na wschód.
Godziny otwarcia, ceny biletów i sezonowe zamknięcia się zmieniają - sprawdź u źródła przed wyjazdem: strona oficjalna.