Stary Sącz
Małe brukowane miasteczko wokół obmurowanego klasztoru klarysek, zamieszkanego bez przerwy od 1280 roku.
Stary Sącz ufundowała Kinga, węgierska księżniczka, która wyszła za polskiego księcia, a po jego śmierci uposażyła tutejszy klasztor klarysek i wstąpiła do niego w 1280 roku; siostry są tam od tamtej pory, przez rozbiory, wojny i okres PRL, co czyni ten klasztor jednym z najdłużej nieprzerwanie zamieszkanych domów zakonnych w Polsce. Klasztor jest obmurowany, z gotyckim kościołem, barokowym wnętrzem i amboną w kształcie drzewa Jessego oraz z muzeum swoich skarbów i rękopisów. Miasteczko wokół jest małe, z brukowanym rynkiem niskich podcieniowych domów i bez ruchu przelotowego, a skalę zachowało lepiej niż większość, bo przemysł poszedł do Nowego Sącza. Duży ołtarz polowy zbudowany na wizytę papieską w 1999 roku stoi na łąkach pod miastem i służy imprezom plenerowym. Jest tu też linia wąskotorowa i dobre muzeum regionalne w siedemnastowiecznej kamienicy mieszczańskiej.
Co naprawdę zobaczysz
- Klasztor od 1280 roku - klaryski w nieprzerwanym trwaniu, za murem, z muzeum.
- Ambona w kształcie drzewa Jessego - rzeźbiona jak drzewo w barokowym wnętrzu kościoła.
- Brukowany rynek - niskie podcieniowe domy, bez ruchu przelotowego.
- Ołtarz papieski z 1999 roku - na łąkach pod miastem.
Kiedy jechać
Maj-wrzesień. Pół dnia.
Szczere oczekiwania
Klasztor jest klauzurowy - otwarte są tylko kościół i muzeum, w ograniczonych godzinach. Rynek jest naprawdę mały; to godzina albo dwie zwiedzania plus atmosfera. W sezonie parkowanie jest kłopotliwe.
W okolicy
Nowy Sącz i jego skansen leżą dziesięć kilometrów na północ.
Godziny otwarcia, ceny biletów i sezonowe zamknięcia się zmieniają - sprawdź u źródła przed wyjazdem: strona oficjalna.