Mirów i Bobolice
Dwa zamki na wapiennych ostańcach oddalone o 1,5 km, jeden goła ruina, drugi odbudowany w całości, z legendą o tunelu między nimi.
Mirów i Bobolice stoją na dwóch wapiennych ostańcach oddalonych o półtora kilometra na Szlaku Orlich Gniazd, a ta para jest najlepszym krótkim spacerem na całej trasie, bo ścieżka między nimi biegnie grzbietem ze skalnymi basztami po obu stronach. Ich losy potoczyły się przeciwnie. Mirów pozostaje zabezpieczoną ruiną - brama, mury, skorupa wieży na skale, otwarty, bezpłatny i pełen nastroju. Bobolice kupiła w latach dziewięćdziesiątych prywatna rodzina i odbudowała z podobnej ruiny w kompletny, zadaszony zamek z blankami, wnętrzami i kasą biletową, a ta rekonstrukcja ostro dzieli polską opinię konserwatorską między tych, którzy nazywają ją ratunkiem, a tych, którzy nazywają ją fantazją. Związana z nimi legenda mówi, że oba trzymali bracia, którzy wykopali tunel między ostańcami i pokłócili się o skarb oraz ukrytą w nim kobietę. Żadnego tunelu nie znaleziono.
Co naprawdę zobaczysz
- Dwa zamki na ostańcach - oddalone o półtora kilometra na tym samym wapiennym grzbiecie.
- Mirów jako ruina - brama, mury i skorupa wieży, otwarte i bezpłatne.
- Odbudowane Bobolice - kompletny zadaszony zamek odtworzony od lat dziewięćdziesiątych.
- Ścieżka grzbietem - skalne baszty po obu stronach, najlepszy krótki spacer na szlaku.
Kiedy jechać
Kwiecień-październik. Pół dnia na oba.
Szczere oczekiwania
Odbudowa Bobolic jest pracą współczesną, a nie zachowaną substancją, i jest biletowana. Ruina w Mirowie nie ma żadnego zaplecza. Weekendy przynoszą tłumy, a małe parkingi się zapełniają. Ścieżka łącząca jest kamienista i śliska po deszczu.
W okolicy
Ogrodzieniec leży na południe wzdłuż szlaku; Częstochowa na północny zachód.
Godziny otwarcia, ceny biletów i sezonowe zamknięcia się zmieniają - sprawdź u źródła przed wyjazdem: strona oficjalna.