Zamek w Gołuchowie
Renesansowy dwór przerobiony na zamek w stylu Loary przez polską księżną, która wypełniła go antycznymi wazami.
Gołuchów był szesnastowiecznym dworem obronnym, dopóki Izabela Działyńska, córka Adama Jerzego Czartoryskiego, nie przebudowała go między 1872 a 1885 rokiem z francuskimi architektami na dom w duchu zamków znad Loary - strome dachy, lukarny, wieżyczkowa sylweta - i nie umieściła w nim muzeum własnej kolekcji. Ta kolekcja była poważna: zgromadziła jeden z najlepszych w Europie zbiorów greckich waz malowanych, obok emalii, kości słoniowej i broni, a wazy gołuchowskie wciąż cytuje się w literaturze. Duża jej część została rozproszona albo zaginęła w czasie drugiej wojny światowej, a to, co zostało, dzieli się między to miejsce a Muzeum Narodowe w Warszawie, więc dom pokazuje dziś zrekonstruowaną wersję ekspozycji. Wokół leży arboretum o powierzchni około stu sześćdziesięciu hektarów, założone w tym samym czasie, jedno z największych w Polsce, z prowadzonym obok zagrodą pokazową żubrów.
Co naprawdę zobaczysz
- Przebudowa w stylu Loary - renesansowy dwór zamieniony w zamek w latach siedemdziesiątych XIX wieku.
- Kolekcja waz - to, co ocalało z jednego z najlepszych europejskich zbiorów waz greckich.
- Arboretum na 160 hektarach - jedno z największych w Polsce, założone razem z domem.
- Zagroda żubrów - utrzymywana obok, w parku.
Kiedy jechać
Kwiecień-październik. Pół dnia.
Szczere oczekiwania
Duża część oryginalnej kolekcji przepadła na wojnie; ekspozycja jest częściową rekonstrukcją. Wnętrza zwiedza się trasą z przewodnikiem. Zamknięte w poniedziałki. Arboretum jest duże i potrzebuje własnego czasu.
W okolicy
Kalisz leży dwadzieścia kilometrów na południowy wschód; Pleszew na północ.
Godziny otwarcia, ceny biletów i sezonowe zamknięcia się zmieniają - sprawdź u źródła przed wyjazdem: strona oficjalna.