Koronka koniakowska
Górska wieś, w której kobiety szydełkują koronkę bez wzoru, w tym rekordową serwetę i słynną bieliznę.
Koniaków leży wysoko w Beskidzie Śląskim, blisko punktu, w którym stykają się Polska, Czechy i Słowacja, a od drugiej połowy dziewiętnastego wieku tutejsze kobiety robią koronkę: szydełkową, a nie klockową, wykonywaną z ręki bez zapisanego wzoru, w motywach kwiatowych łączonych w koła - techniką przekazywaną przez patrzenie. Koronkę koniakowską posyłano papieżom i rodzinom królewskim, a wieś ma rekord Guinnessa za serwetę o średnicy około pięciu metrów, nad którą grupa koronczarek pracowała miesiącami. W latach dwutysięcznych wieś zyskała na chwilę rozgłos, gdy część twórczyń zaczęła robić szydełkową bieliznę, która sprzedawała się na świecie i wywołała na miejscu publiczny spór o to, czy jest zdradą rzemiosła, czy jego przetrwaniem. Robi się nadal jedno i drugie. Muzeum koronki we wsi pokazuje historyczne prace, a w pracowniach można popatrzeć na robotę i kupić koronkę wprost od twórczyni.
Co naprawdę zobaczysz
- Szydełkowanie z ręki - wykonywane bez zapisanego wzoru, w łączonych kwiatowych kołach.
- Rekordowa serweta - o średnicy około pięciu metrów, zrobiona zbiorowo.
- Muzeum koronki - historyczne prace i dzieje rzemiosła we wsi.
- Pracownie twórczyń - koronka kupowana od kobiet, które ją zrobiły.
Kiedy jechać
Maj-wrzesień. Pół dnia.
Szczere oczekiwania
Wieś leży wysoko, na uboczu, i dojeżdża do niej niewiele autobusów. Pracownie mieszczą się w prywatnych domach i zwykle trzeba się umówić. Ceny odzwierciedlają godziny pracy. Muzeum ma ograniczone godziny.
W okolicy
Istebna i Wisła są blisko; do trójstyku granic idzie się pieszo.
Godziny otwarcia, ceny biletów i sezonowe zamknięcia się zmieniają - sprawdź u źródła przed wyjazdem: strona oficjalna.